16 uczestników z różnych części Polski wzięło udział w pierwszym szkoleniu w ramach projektu Lokalny Wolontariat Opiekuńczy. W najbliższych miesiącach utworzą oni w swoich miastach lokalne centra wolontariatu, które będą pomagać rodzinnym opiekunom.

Projekt Lokalny Wolontariat Opiekuńczy realizują wspólnie Fundacja Hospicyjna z Gdańska i Fundacja Agory. Utworzone w ramach projektu centra wolontariatu mają skupiać wolontariuszy, którzy będą wspierać rodzinnych opiekunów, czyli osoby, które większość czasu poświęcają na opiekę nad niepełnosprawnymi i niesamodzielnymi bliskimi.

Fundacja Agory. Przekaż 1% podatku na wsparcie osób starszych

Fundacja Hospicyjna szacuje, że jest ich w Polsce nawet dwa miliony. Z badań wynika, że najczęściej to kobiety po czterdziestce. Działają z poczucia obowiązku i miłości. Najczęściej zajmują się starszymi rodzicami. Na opiekę poświęcają średnio siedem godzin dziennie. Doskwiera im brak odpoczynku, wsparcia finansowego i medycznego, a także opieki wyręczającej.

Pozostawieni sami sobie

– Wielu opiekunów ma poczucie, że są jedyną osobą, na której spoczywa odpowiedzialność za jakość życia bliskiego. Często w pojedynkę zajmują się opieką, prowadzeniem domu, zabezpieczeniem środków na życie i leczenie, przeżywają niepewność i lęk – mówi psycholog Anna Marlęga-Woźniak. - Świadomość, że ktoś przyjdzie i wesprze ich w trudnej chwili, jest bardzo ważna.

Właśnie tym mają się zajmować wolontariusze - wspierać opiekunów w ich niełatwej codzienności. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa niesamodzielnych osób w Polsce przybywa z każdym rokiem. Ich krewni często zostają z opieką sami. Z dnia na dzień przestają mieć czas nie tylko na przyjemności, ale nawet na wizytę u lekarza czy odpoczynek. 

W pierwszej fazie projektu organizacje i instytucje zainteresowane stworzeniem u siebie centrum wolontariatu miały wytypować koordynatora projektu i skierować go na szkolenie.

W połowie marca koordynatorzy po raz pierwszy spotkali się w Hospicjum im. ks. Dutkiewicza w Gdańsku. Udział w szkoleniu wzięło 16 osób z różnych części Polski - zarówno działaczy organizacji pozarządowych, jak i pracowników pomocy społecznej. - Niektóre osoby zgłosiły się same, inne zostały wytypowane przez kierownictwo. Wszystkie zrobiły bardzo pozytywne wrażenie - mówi Anna Janowicz, koordynatorka projektu.

Zapotrzebowanie na wolontariuszy jest ogromne

Pierwsza część szkolenia była poświęcona kwestiom organizacyjnym. - Rozmawialiśmy o aspektach prawnych, o tym, jak ustalić profil wolontariusza, którego poszukujemy, gdzie go szukać i jak później szkolić - wyjaśnia Janowicz.

Wierzy, że projekt ma szansę się rozwinąć. - Niektórzy uczestnicy z początku mieli obawy, czy podołają wyzwaniu, ale nawet oni wyjechali od nas z bardzo pozytywnym nastawieniem. To spotkanie pokazało, że są ludzie chętni, by się zaangażować, podjąć się tego niełatwego zadania. To już połowa sukcesu - podkreśla Janowicz.

Jedną z uczestniczek projektu jest Iwona Broszkiewicz, kierowniczka działu pracy środowiskowej i wolontariatu ośrodka pomocy społecznej w Radomsku. Już wcześniej miała doświadczenie z wolontariatem, ale nie z wolontariatem opiekuńczym. Do programu zgłosiła się, bo widzi potrzebę wsparcia opiekunów rodzinnych.

- Nasz ośrodek prowadzi dział odpłatnych usług opiekuńczych, ale zgłasza się wiele osób, których na taką pomoc nie stać. W takiej sytuacji pomoc wolontariusza byłaby najlepszym rozwiązaniem, niestety na razie takich wolontariuszy nie mamy - mówi Broszkiewicz.

Choć ma doświadczenie w kierowaniu wolontariuszami, cieszy się, że się zgłosiła na szkolenie. - Dowiedziałam się sporo nowych rzeczy. Mogłam się przyjrzeć organizacji wolontariatu w hospicjum, wiem już, jak przygotować wolontariuszy. Plusem jest też to, że po zakończeniu projektu nie zostanę sama, będę mogła liczyć na wsparcie prowadzących - dodaje.

Zdaniem Broszkiewicz znaleźć wolontariuszy do pomocy w domach nie będzie łatwo, ale wierzy, że się uda. W poszukiwaniu wolontariuszy i rodzin potrzebujących pomocy ośrodek będzie wspierać stowarzyszenie działające przy jednej z miejscowych parafii.

Grupa wolontariuszy świadcząca pomoc rodzinom ma powstać także w Gliwicach. Tutaj koordynatorką jest Joanna Bajor. Zajmuje się wolontariatem na co dzień. Szkoli osoby, które pomagają dzieciom i chorym w szpitalach. Wolontariat opiekuńczy jest kolejną dziedziną, którą zamierza się zająć. - Zapotrzebowanie jest ogromne, ludzie pytają, czy mamy wolontariuszy, którzy chcą pomagać w domach - mówi koordynatorka.

Na szkolenie przyjechała, by zobaczyć, jak inni organizują wolontariat opiekuńczy. - Zdajemy sobie sprawę, że to trudny rodzaj wolontariatu. Powinny go świadczyć osoby przeszkolone, które mają odpowiednie umiejętności i dużo cierpliwości - wyjaśnia Bajor. 

W maju organizacja planuje ogłoszenie naboru wolontariuszy. Przeprowadzi też szkolenia. Później będzie kierować wolontariuszy do organizacji pozarządowych pomagających rodzinom, w których są osoby niepełnosprawne. A one będą kierować ich dalej, do swoich podopiecznych. 

- Będziemy wspierać wybrane przez nas organizacje od strony prawnej, promować wolontariat opiekuńczy, szkolić kolejnych wolontariuszy - mówi koordynatorka. Lada moment ma zacząć rozmowy w tej sprawie z wybranymi organizacjami.

Czy wierzy w powodzenie projektu? - Gdybym nie wierzyła, tobym się do tego nie zabierała. Z jednej strony, nie jest to łatwe zadanie, ale z drugiej, widzimy, że wolontariat hospicyjny ma się dobrze. Tak naprawdę szkolenia będą tym czasem, kiedy kandydat będzie mógł zdecydować, czy to zadanie dla niego. Spodziewamy się osób w różnymi wieku, widzimy też duży potencjał w seniorach. Z doświadczenia wiemy, że mocno angażują się w wolontariat i pozostają w nim bardzo długo.

W Nowym Dworze Gdańskim już są chętni

28-29 kwietnia koordynatorów czeka kolejna część szkolenia. Podczas niej dowiedzą się, jak wzmacniać i rozwijać wolontariat, jak zatrzymać wolontariuszy i stworzyć stały zespół. Ostatnie, podsumowujące szkolenie odbędzie się w czerwcu.

- Na tym etapie z pewnością będziemy wiedzieć więcej, jeżeli chodzi o rozwój projektu. Będziemy starali się wspierać koordynatorów. Już teraz widzimy, że niektórzy radzą sobie nieźle. W Nowym Dworze Gdańskim koordynatorki już przeprowadziły pierwszy nabór wolontariuszy. Zgłosiło się pięć osób. Po weekendzie majowym mają zamiar zorganizować dla nich szkolenie - opowiada Janowicz.

Jak dodaje, pięć osób to wcale nie jest mało. - Trzeba pamiętać, że to pilotażowy program. Dlatego lepiej, żeby na początek przyszło kilka osób, łatwiej będzie je przeszkolić i wspierać. Ważne jest też wsparcie reszty zespołu i kierownictwa instytucji, przy której powstanie centrum wolontariatu. Dla nich to też zmiana. Przychodzą nowe osoby. Wszyscy muszą wiedzieć, jakie zadania będą wykonywać, przekonać się, że warto z nimi współpracować - tłumaczy koordynatorka projektu.

Podczas drugiej części szkoleń uczestnicy dostaną pakiet koordynatora - książki tematyczne, pakiet dokumentów i tablet, który ma im ułatwić późniejszą pracę. Na czerwcowe szkolenie organizatorzy zamierzają zaprosić również przełożonych z ośrodków, przy których powstaną centra wolontariatu. - Chcemy, żeby zobaczyli, jak ważne i cenne jest przedsięwzięcie, którego się podjęli - mówi Janowicz.

Centra wolontariatu mają powstać również m.in. we Wrocławiu, w Częstochowie, Starogardzie Gdańskim, Barczewie, Śremie i Ujeździe.

Informacja o Projekcie

Lokalny Wolontariat Opiekuńczy to akcja realizowana ze zbiórki 1 proc. na rzecz wsparcia osób starszych oraz innych akcji społecznych Fundacji Agory i „Gazety Wyborczej”. W tym roku także zbieramy na ten cel. Aby wesprzeć nasze działania pod wspólnym hasłem: "Po starej znajomości - pomóż swoim rodzicom", przekaż 1 proc. swego podatku, wpisując w rocznym zeznaniu numer KRS 0000210120.

Poznań ma problem z Przystanią. Czy ten dom opieki dla starszych osób musi zniknąć?